dziękuję za odpowiedzi. jestem w złym stanie psychicznym już od kilku lat, to nie jest tak, że nagle stwierdziłam, że mi źle. wiem, że jest coś ze mną nie tak, nie tylko ja to widzę, ale i moi najbliżsi, jakiś czas pisałam z jednym specjalistą (nie pamiętam z specjalistą konkretnym specjalistą pisałam, czy psychiatra, czy psychoterapeuta. nawiązałam z nią kontakt z pewnego forum medycznego) i to ona właśnie zasugerowała psychiatrę. wiem, że internet nie może zapewnić żywego kontaktu- ale nie dałam rady więcej, jedynie internetowo. teraz będę próbowała się powoli leczyć.. mój problem to nie ekstrawersja, na pewno. do psychologa za żadne skarby nie pójdę- próbowali zrobić ze mnie w skrócie emo.

bo niby jakie problemy może mieć nastolatek? chłopak/dziewczyna rzuci, ewentualnie mama krzyczy za złe ocenki.

proszę teraz tylko nie pisać że musiałam trafiać na złych psychologów, a może to ja coś sobie dopisuję, że przesadzam. nie pójdę psychologa.
no cóż, jeszcze raz dziękuję za porady. być może szkolny pedagog mi pomoże. a jeśli w końcu trafię do psychiatry i stwierdzi on, że lepiej żebym poszła do psychoterapeuty- zapewne pójdę.